Real Madryt rozbił Malagę i umocnił się na czele LaLiga
Real Madryt nie dał szans Maladze w 3. kolejce LaLiga. Zespół Jose Mourinho wygrał 4:0, a ważne role odegrali Bellingham, Mbappe, Gueler i Alexander-Arnold.

Real Madryt potwierdził mocne wejście w sezon i w 3. kolejce LaLiga zdecydowanie ograł Malagę 4:0. Na Santiago Bernabeu gospodarze od początku narzucili swoje warunki, a największe wrażenie zrobili Jude Bellingham, Kylian Mbappe oraz Arda Gueler. Na wyróżnienie zapracował też Trent Alexander-Arnold, który był bardzo aktywny i dołożył asystę.
Real od początku przejął kontrolę
Przed tym spotkaniem madrytczycy mieli już za sobą dwa zwycięstwa na starcie rozgrywek. Malaga, beniaminek ligi, przyjechała do stolicy po porażce z Atletico Madryt i remisie z Deportivo A Coruna, a skala trudności była oczywista również z historycznego punktu widzenia. W meczach z Realem zespół "Los Boquerones" wygrywał wcześniej tylko raz.
Drużyna Jose Mourinho od pierwszych minut ruszyła do ataku. Często podłączał się Alexander-Arnold, który szukał podań w pole karne i regularnie napędzał akcje gospodarzy. Malaga przez pewien czas się broniła, a nawet potrafiła odpowiedzieć groźnym uderzeniem Joaquina Munoza, ale przewaga Realu była wyraźna i w końcu musiała przynieść efekt.
Bellingham otworzył wynik, potem Real poszedł za ciosem
Pierwszy cios zadał Bellingham. Anglik popisał się dynamiczną akcją, minął kilku rywali i skutecznie wykończył wejście w pole karne. Ten gol otworzył mecz i jeszcze bardziej napędził gospodarzy.
Niedługo później Real podwyższył prowadzenie, a przy tej sytuacji pechowo zachował się Alfonso Herrero, który zapisał na swoim koncie trafienie samobójcze. Malaga miała coraz większe problemy z zatrzymywaniem kolejnych ataków, a madrytczycy nie zamierzali zdejmować nogi z gazu.
Trzeci gol padł po akcji, która dobrze podsumowała przebieg pierwszej połowy. Alexander-Arnold dograł do Kyliana Mbappe, a Francuz skutecznie zamknął akcję. Jeszcze przed przerwą goście mogli odpowiedzieć, ale Rafa Rodriguez trafił tylko w słupek.
Po przerwie kontrola i jeszcze jeden cios
Po zmianie stron obraz spotkania długo się nie zmieniał. Real nadal prowadził grę i szukał kolejnych okazji. Blisko drugiego trafienia był Bellingham, którego mocny strzał zatrzymał słupek. Herrero musiał też zachować czujność po próbie Alexander-Arnolda.
Malaga próbowała wrócić do bardziej odważnej gry, a po wejściu z ławki Juan Cruz oddał interesujący strzał zza pola karnego. W końcówce zrobiło się jeszcze głośniej po sytuacji z rzutem karnym dla gości, ale po analizie VAR arbiter wycofał się z pierwotnej decyzji. Powodem było to, że Antonio Ruediger nabił rękę Yanowi Diomande, co nie kwalifikowało się do podyktowania "jedenastki".
Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy. W doliczonym czasie gry Real przeprowadził kontratak, po którym Vinicius Junior podał do Ardy Guelera, a ten skierował piłkę do pustej bramki i ustalił wynik na 4:0.
Lider LaLiga i kolejne potwierdzenie formy
To zwycięstwo sprawiło, że Real Madryt umocnił się na pozycji lidera LaLiga. Zespół Mourinho nie tylko punktuje, ale też pokazuje dużą jakość w ofensywie. W meczu z Malagą było widać kilka mocnych punktów:
- Jude Bellingham otworzył wynik po indywidualnej akcji,
- Kylian Mbappe zdobył bramkę po podaniu Trenta Alexandera-Arnolda,
- Arda Gueler zamknął mecz trafieniem w doliczonym czasie,
- Trent Alexander-Arnold należał do najaktywniejszych piłkarzy Realu.
Dla Malagi to bolesna lekcja po starciu z jednym z głównych kandydatów do tytułu. Dla Realu - kolejny sygnał, że początek sezonu układa się bardzo obiecująco.
Nasze typy na dziś
Wyłapane przez model PredictStats — realne kursy i przewaga (value).
Slovan Bratislava — Zemplín Michalovce
Goals Over/Under: Under 3.5 Goals
kurs1.72value+44.5%Başakşehir — Kasımpaşa
Corners Over/Under: Under 9.5 Corners
kurs1.87value+42.7%Al Mesaimeer — UMM Salal
Goals Over/Under: Over 2.5 Goals
kurs1.85value+40.6%