Liga Mistrzów4 września 20263 min czytaniaWersja Angielski

Liverpool pod presją Ipswich po przerwie na Portman Road

Po przerwie Liverpool nie wyglądał już tak pewnie. Ipswich coraz śmielej atakowało, a w defensywie gości pojawiły się oznaki chaosu.

Liverpool pod presją Ipswich po przerwie na Portman Road

Po przerwie spotkanie Ipswich Town z Liverpoolem wyraźnie zmieniło rytm. Goście mieli momenty przewagi w posiadaniu piłki, ale nie przekładało się to na pełną kontrolę wydarzeń. Zespół z Anfield zaczął popełniać błędy, a Ipswich coraz odważniej szukało sposobu, by wrócić do gry.

Liverpool miał piłkę, ale brakowało konkretów

Początek drugiej połowy nie przyniósł zmian w składach, ale szybko pojawiły się sytuacje pod obiema bramkami. Liverpool próbował zagrozić po uderzeniu Floriana Wirtza z okolic pola karnego, jednak piłka po rykoszecie wyszła na rzut rożny. Chwilę później Dominik Szoboszlai dośrodkował z prawej strony, a Alexis Mac Allister, ustawiony blisko bramki, oddał słaby strzał głową, z którym bez problemu poradził sobie Scherpen.

To był fragment, w którym goście częściej utrzymywali się przy piłce, ale ich przewaga miała dość jałowy charakter. W relacji na żywo zwrócono uwagę, że Liverpool dominował w środku pola, choć niewiele z tego wynikało pod bramką rywala. W jednej z kolejnych akcji Szoboszlai ponownie posłał piłkę w pole karne, tym razem w kierunku Wirtza, ale Niemiec nie zdołał jej opanować w bardzo dobrej pozycji.

Ipswich odpowiedziało i zaczęło stwarzać zagrożenie

Gospodarze nie ograniczali się jednak do defensywy. Enciso był bliski skorzystania z nieporozumienia między Mac Allisterem a Virgilem van Dijkiem, ale Alisson w porę opuścił bramkę i wybił piłkę. To był sygnał ostrzegawczy dla Liverpoolu, który po chwili dostał kolejny.

Fatawu zszedł z prawego skrzydła do środka i spróbował technicznego uderzenia w kierunku dalszego słupka. Strzał okazał się niecelny, ale sama akcja pokazała, że Ipswich potrafiło znaleźć przestrzeń i coraz śmielej atakowało. W relacji podkreślono wprost, że gospodarze zaczęli realnie zagrażać powrotem do meczu.

Nie brakowało też momentów nerwowości po stronie Liverpoolu. Scherpen miał kłopoty z opanowaniem piłki przy nodze i tylko brak szybszej reakcji ze strony Munoza sprawił, że nie skończyło się to poważniejszym problemem dla Ipswich. Z drugiej strony sam Munoz ruszył prawą flanką, ale został natychmiast otoczony przez kilku rywali.

Nerwy, faule i ostrzeżenia od sędziego

Wraz z upływem minut mecz robił się coraz bardziej szarpany. Sędzia musiał sięgać po kartki, a Liverpool zaczął wyglądać mniej pewnie również w destrukcji. Jacquet najpierw ostro potraktował Emersonna w walce o górną piłkę i został napomniany. Niedługo później ponownie zatrzymał tego samego zawodnika, a relacja sugerowała, że mógł mówić o dużym szczęściu, bo arbiter tym razem okazał mu wyrozumiałość.

Po stronie Liverpoolu ukarany został Kerkez, który nierozważnie wślizgnął się w Fatawu. Była to sytuacja bez większych wątpliwości dla sędziego. Co ważniejsze z perspektywy obrazu gry, właśnie w tym momencie podkreślono, że Liverpool zaczął sprawiać wrażenie zespołu rozchwianego i momentami spanikowanego we własnej defensywie.

Mecz wszedł w fazę niepewności

Druga połowa długo nie miała płynności. Pojawiało się sporo niedokładności, pojedynków i rwanych akcji. Liverpool wciąż próbował budować przewagę przez środek i dośrodkowania z prawej strony, ale nie potrafił zamknąć spotkania spokojem w grze. Ipswich natomiast, nawet jeśli nie tworzyło seryjnie klarownych okazji, dawało sygnały, że jest w stanie wykorzystać każdy moment zawahania rywala.

Obraz meczu po przerwie był więc daleki od pełnej kontroli ze strony faworyta. Liverpool miał swoje okazje i częściej operował piłką, ale gospodarze potrafili odpowiedzieć. A gdy do tego doszły błędy w obronie i rosnąca liczba ostrych starć, spotkanie na Portman Road zrobiło się dla gości znacznie bardziej wymagające, niż mogło się wcześniej wydawać.

liverpoolipswich townpremier leagueszoboszlaiwirtzmac allisteralissonkerkez

Nasze typy na dziś

Wyłapane przez model PredictStats — realne kursy i przewaga (value).

Zobacz wszystkie typyNajbliższy mecz: Liverpool: LiverpoolFulham