Liga Mistrzów11 sierpnia 20262 min czytaniaWersja Angielski

Puchacz coraz bliżej LM. Sabah Baku rozbił Aarhus

Tymoteusz Puchacz zrobił kolejny krok w stronę Ligi Mistrzów. Sabah Baku pewnie ograł Aarhus i zameldował się w IV rundzie eliminacji.

Puchacz coraz bliżej LM. Sabah Baku rozbił Aarhus

Tymoteusz Puchacz jest coraz bliżej spełnienia celu, jakim byłby awans do Ligi Mistrzów. Sabah Baku z polskim obrońcą w podstawowym składzie odrobił straty z pierwszego spotkania z Aarhus i po efektownym rewanżu wywalczył awans do IV rundy eliminacji. To ważny krok dla samego zawodnika, który wciąż czeka na debiut w fazie ligowej tych rozgrywek.

Sabah odwrócił losy rywalizacji

Dwumecz z Aarhus miał dodatkowy kontekst z polskiej perspektywy. To właśnie duński zespół wcześniej wyeliminował Lecha Poznań, choć mistrzowie Polski byli bardzo blisko awansu do kolejnej rundy. Ostatecznie w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów z Sabah zmierzyło się więc Aarhus.

Pierwsze spotkanie ułożyło się lepiej dla Duńczyków, którzy na własnym stadionie wygrali 2:1. Bohaterem tamtego meczu był James Bogere, autor dwóch bramek dla Aarhus. Po stronie Sabah odpowiedział Veljko Simić. Całe spotkanie rozegrał wtedy Tymoteusz Puchacz.

W rewanżu zespół z Baku stanął przed koniecznością odrabiania strat i poradził sobie z tym zadaniem bardzo przekonująco. Sabah wygrał u siebie 4:0, a kluczowe ciosy zadał po przerwie. Ponownie na listę strzelców wpisał się Simić, a później trafiali także Steve Solvet, Jay-Lance Mickels i Xander Severina.

Pełny mecz Puchacza i kolejny ważny krok

Puchacz ponownie znalazł się w wyjściowym składzie i znów rozegrał pełne 90 minut. To pokazuje, że odgrywa istotną rolę w zespole Sabah w walce o awans do najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek w Europie.

Łącznie zespół z Azerbejdżanu wygrał ten dwumecz 5:2 i zameldował się w IV rundzie eliminacji. Dla polskiego obrońcy to szczególny moment, bo do tej pory nie miał jeszcze okazji wystąpić w fazie ligowej, a wcześniej grupowej, Ligi Mistrzów. Ma natomiast doświadczenie z innych europejskich pucharów, zdobywane podczas gry w Lechu Poznań i Unionie Berlin.

Warto też przypomnieć, że Puchacz już wcześniej dawał konkretne liczby. W poprzednich dwóch rundach eliminacyjnych, przeciwko The New Saints i Kuopion Palloseura, zanotował trzy asysty. To tylko podkreśla, że jego wkład w dotychczasową drogę Sabah jest znaczący.

Jeszcze jeden rywal na drodze do celu

Awans do IV rundy oznacza, że Sabah Baku jest już tylko o dwa mecze od wejścia do Ligi Mistrzów. W kolejnej fazie eliminacji azerski klub zagra ze zwycięzcą pary Hapoel Beer Szewa - Crvena zvezda Belgrad.

Po pierwszym spotkaniu bliżej awansu był Hapoel Beer Szewa, który wygrał 1:0. To z tej pary wyłoni się ostatni przeciwnik Sabah na drodze do najbardziej elitarnego turnieju klubowego w Europie.

Z polskiej perspektywy to historia warta uwagi

Dla polskich kibiców ten wątek jest interesujący nie tylko ze względu na obecność Puchacza, ale też przez wcześniejsze losy Aarhus w rywalizacji z Lechem Poznań. Teraz to jednak Sabah wykorzystał swoją szansę i po mocnym rewanżu znalazł się bardzo blisko dużego sukcesu.

Jeśli zespół z Baku utrzyma obecną skuteczność i stabilność, Puchacz może stanąć przed szansą na pierwszy w karierze występ w Lidze Mistrzów. Na razie wykonał jednak dopiero przedostatni krok w tej drodze.

Źródło:Sport.pl
tymoteusz puchaczsabah bakuaarhusliga mistrzówlech poznańhapoel beer szewacrvena zvezda belgrad

Nasze typy na dziś

Wyłapane przez model PredictStats — realne kursy i przewaga (value).

Zobacz wszystkie typyNajbliższy mecz: Lech Poznan: Wisla PlockLech Poznan