Bodo/Glimt z remisem w Belgii na starcie walki o Ligę Mistrzów
FK Bodo/Glimt znów pokazało charakter w Europie. Norweski zespół zremisował na wyjeździe z Royale Union Saint-Gilloise 3:3 w pierwszym meczu III rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów.

FK Bodo/Glimt potwierdziło, że europejskie puchary nie są dla tego klubu przypadkową przygodą. Norwegowie rozpoczęli walkę o awans do kolejnej edycji Ligi Mistrzów od wyjazdowego remisu 3:3 z belgijskim Royale Union Saint-Gilloise. Spotkanie miało wyraźnie dwa oblicza, ale końcówka znów pokazała, że zespół Kjetila Knutsena potrafi reagować nawet w najtrudniejszych momentach.
Bodo/Glimt znów przyciąga uwagę Europy
Ostatnie lata są dla FK Bodo/Glimt wyjątkowe. Klub nie tylko zaznaczył swoją pozycję w norweskiej piłce, ale też regularnie sprawiał problemy uznanym markom na kontynencie. W sezonie 2024/25 dotarł aż do półfinału Ligi Europy, gdzie zatrzymał go dopiero Tottenham. Później przyszła kolejna głośna kampania, tym razem w Lidze Mistrzów.
W fazie ligowej tych rozgrywek norweski zespół potrafił pokonać Manchester City i Atletico Madryt, a całą przygodę zakończył dopiero na etapie 1/8 finału po rywalizacji ze Sportingiem. To właśnie dlatego każde kolejne spotkanie Bodo/Glimt w Europie jest dziś obserwowane z dużo większą uwagą niż jeszcze kilka lat temu.
Wicemistrz Norwegii musiał zacząć od kwalifikacji
Tym razem droga do Champions League jest jednak trudniejsza. W poprzednim sezonie ligowym Bodo/Glimt nie obroniło mistrzostwa Norwegii, przegrywając krajowy wyścig o zaledwie jeden punkt z Vikingiem. Taki układ sprawił, że drużyna Knutsena musi przebijać się do fazy głównej przez eliminacje, a rywalem w III rundzie zostało Royale Union Saint-Gilloise.
Pierwsze spotkanie rozegrano w Belgii i od początku było jasne, że Norwegów czeka wymagający test. Mimo to goście weszli w mecz bardzo dobrze i jako pierwsi objęli prowadzenie po efektownym rzucie wolnym Patricka Berga. Gospodarze odpowiedzieli jednak błyskawicznie, gdy Raul Florucz doprowadził do wyrównania po uderzeniu z woleja zza pola karnego.
Na tym emocje w pierwszej połowie się nie skończyły. Bodo/Glimt ponownie wyszło na prowadzenie po rzucie karnym wykorzystanym przez Ole Blomberga. Jeszcze przed przerwą belgijski zespół zdołał jednak odrobić straty. Po dośrodkowaniu Guilherme Smitha po raz drugi do siatki trafił Florucz i do szatni oba zespoły schodziły przy remisie.
Dwa różne oblicza meczu i gol w samej końcówce
Po tak intensywnej pierwszej części można było spodziewać się dalszej wymiany ciosów, ale po zmianie stron tempo wyraźnie spadło. Gra stała się ostrożniejsza, a oba zespoły skupiły się przede wszystkim na zabezpieczeniu własnej bramki. Przez długi czas niewiele wskazywało na to, że końcówka przyniesie jeszcze tak duże emocje.
Wydawało się nawet, że mecz zakończy się remisem, ale w samej końcówce Promise David dał prowadzenie Royale Union Saint-Gilloise. Napastnik gospodarzy uderzył precyzyjnie z linii pola karnego, a piłka po drodze odbiła się jeszcze od słupka. Belgowie byli o krok od zwycięstwa, lecz Bodo/Glimt odpowiedziało niemal natychmiast.
W doliczonym czasie gry Norwegowie mieli jeszcze rzut wolny. Po dośrodkowaniu najwyżej wyskoczył Odin Bjortuft i skutecznym strzałem ustalił wynik na 3:3. To trafienie może mieć duże znaczenie nie tylko w kontekście samego wyniku, ale też psychologicznej przewagi przed rewanżem.
Przed rewanżem to Norwegowie mogą czuć się pewniej
Choć pierwszy mecz nie przyniósł rozstrzygnięcia, remis na wyjeździe stawia Bodo/Glimt w korzystnym położeniu przed drugim spotkaniem. Norweski zespół już nieraz udowadniał, że u siebie potrafi narzucić bardzo trudne warunki nawet znacznie bardziej renomowanym przeciwnikom. Skoro problemy miały tam takie drużyny jak Manchester City, belgijski rywal również musi liczyć się z bardzo wymagającą przeprawą.
Dla Bodo/Glimt to kolejna okazja, by potwierdzić, że status jednej z największych rewelacji ostatnich sezonów w europejskiej piłce nie jest przesadzony. Remis w Belgii zostawia sprawę awansu całkowicie otwartą, ale jednocześnie pokazuje, że zespół Knutsena nadal ma argumenty, by znów zameldować się w elitarnych rozgrywkach.
Nasze typy na dziś
Wyłapane przez model PredictStats — realne kursy i przewaga (value).
Strasbourg — SV Elversberg
Corners Over/Under: Over 8.5 Corners
kurs1.90value+42.5%BG Pathum United — Aston Villa
Goals Over/Under: Under 4.5 Goals
kurs1.59value+36.7%Jeju United FC — Bayern München
Goals Over/Under: Under 4.5 Goals
kurs1.90value+33.0%