Dwugłos po występie Kiwiora przeciwko Manchesterowi City
Jakub Kiwior był jedynym Polakiem, który pojawił się na boisku w meczu FC Porto z Manchesterem City. Po spotkaniu portugalskie media wydały na jego temat bardzo różne opinie.

Jakub Kiwior znalazł się w centrum uwagi po meczu FC Porto z Manchesterem City w 1. kolejce Ligi Mistrzów. Polski obrońca rozegrał pełne spotkanie i był jedynym Polakiem, którego oglądaliśmy tego wieczoru na murawie. Po końcowym gwizdku portugalskie media nie były jednak zgodne w ocenie jego występu.
Kiwior jedynym Polakiem na boisku
FC Porto rozpoczęło tegoroczne zmagania w Lidze Mistrzów od porażki 0:2 z Manchesterem City. W składzie portugalskiego zespołu od pierwszej do ostatniej minuty wystąpił Jakub Kiwior. Pozostali Polacy nie mogli pomóc swojej drużynie z różnych powodów. Oskar Pietuszewski nie zagrał z powodu kontuzji, a Jan Bednarek pauzował za kartki z poprzedniego sezonu Ligi Europy.
To sprawiło, że odpowiedzialność za środek defensywy w dużej mierze spadła właśnie na Kiwiora. Jego występ trudno jednak ocenić jednoznacznie, bo obok solidnych momentów pojawił się też błąd, który mocno wpłynął na odbiór całego meczu.
Kluczowy moment i surowa ocena "A Bola"
Najwięcej zastrzeżeń wobec Polaka miał dziennik A Bola. Redakcja przyznała mu notę 4 w 10-stopniowej skali, co było jedną z najniższych ocen w zespole FC Porto. Portugalscy dziennikarze zwrócili uwagę przede wszystkim na pojedynki Kiwiora z Erlingiem Haalandem.
Według tej oceny obrońca już wcześniej miał problemy z właściwym pilnowaniem Norwega, a decydujący okazał się fragment z 47. minuty. Wówczas Kiwior przegrał walkę w powietrzu, spóźnił się z interwencją i pozwolił napastnikowi Manchesteru City zdobyć bramkę po strzale głową.
A Bola podkreśliła jednak, że końcówka meczu w wykonaniu Polaka była lepsza. W uzasadnieniu odnotowano serię cennych przechwytów, które częściowo poprawiły obraz jego występu.
Inne media patrzyły na ten mecz łagodniej
Znacznie bardziej wyważoną opinię przedstawił Record. Tam Kiwior otrzymał notę 3, ale w realiach ocen całego zespołu był to bardzo przyzwoity wynik. Wyżej oceniono jedynie bramkarza Diogo Costę, który dostał 4, podczas gdy większość zawodników FC Porto zakończyła mecz z notami 1 lub 2.
W komentarzu podkreślono, że pod nieobecność Bednarka to właśnie Kiwior kierował defensywą. Zwrócono też uwagę na dwa kluczowe przechwyty oraz dobrą postawę przy wczesnym etapie budowania akcji.
Jeszcze lepiej Polaka ocenił portal zerozero.pt, który wystawił mu notę 7. Była to druga najwyższa ocena w drużynie, ponownie za Diogo Costą. Tym razem nie pojawiła się rozbudowana recenzja, ale serwis przytoczył konkretne liczby, które działały na korzyść stopera.
Statystyki bronią Polaka mimo błędu
Z danych przywołanych przez zerozero.pt wynika, że Kiwior wygrał 5 z 6 pojedynków, 3 z 4 pojedynków w powietrzu, zablokował dwa strzały i zanotował trzy odbiory. To pokazuje, skąd bierze się wyraźny dwugłos wokół jego występu.
- pełne 90 minut w meczu z Manchesterem City,
- przegrany ważny pojedynek z Erlingiem Haalandem,
- dwa kluczowe przechwyty według Record,
- nota 7 od zerozero.pt,
- druga najwyższa ocena w FC Porto w dwóch portugalskich mediach.
Ostatecznie mecz Kiwiora można uznać za występ złożony z dwóch obrazów. Jeden to kosztowny błąd przy bramce dla rywali. Drugi to solidna praca w defensywie i liczby, które pokazują, że poza tą sytuacją Polak nie zagrał słabo. Właśnie dlatego portugalskie media nie potrafiły wydać w jego sprawie jednego, wspólnego werdyktu.
Nasze typy na dziś
Wyłapane przez model PredictStats — realne kursy i przewaga (value).
Al Ain — Al-Wasl FC
Corners Over/Under: Over 9.5 Corners
kurs1.76value+36.9%Estrela — SC Braga
Cards Over/Under: Over 3.5 Cards
kurs1.51value+34.2%Manchester United — Sabah FA
Goals Over/Under: Under 4.5 Goals
kurs1.65value+28.7%