Lech rozbił FC Thun i jest o krok od Ligi Europy
Lech Poznań nie zostawił złudzeń FC Thun w pierwszym meczu ostatniej rundy eliminacji Ligi Europy. Mistrz Polski zagrał efektownie i osiągnął historyczny rezultat w Europie.

Lech Poznań wykonał gigantyczny krok w stronę fazy grupowej Ligi Europy. W pierwszym spotkaniu ostatniej rundy eliminacji mistrz Polski całkowicie zdominował FC Thun i wygrał aż 7:0. To nie tylko wynik, który praktycznie ustawia rewanż, ale też najwyższe zwycięstwo Lecha w historii europejskich występów.
Od trudnego początku do pełnej dominacji
Przed rywalizacją z FC Thun można było spodziewać się bardziej wyrównanego starcia. Szwajcarski zespół przystępował do tego dwumeczu jako sensacyjny mistrz kraju, wywalczony w roli beniaminka. Początek meczu rzeczywiście nie zapowiadał późniejszego pogromu, bo goście szybko stworzyli groźną sytuację po krótko rozegranym rzucie rożnym. Lecha uratowali jednak Mateusz Lis i asekurujący go Radosław Murawski.
To był moment, po którym obraz gry całkowicie się zmienił. Lech przejął inicjatywę, a potem zaczął seryjnie wykorzystywać błędy i bezradność rywala. FC Thun, które miało postawić twarde warunki, z każdą kolejną minutą wyglądało coraz słabiej i nie było w stanie odpowiedzieć na tempo oraz jakość gospodarzy.
Walemark i Sayyadmanesh nadali ton
Wynik otworzył Patrik Walemark po akcji zapoczątkowanej dalekim zagraniem Mateusza Lisa i wygranym pojedynku w powietrzu przez Allahyara Sayyadmanesza. Chwilę później Irańczyk sam wpisał się na listę strzelców, finalizując dobrze rozegraną akcję po szybko wykonanym rzucie wolnym.
Lech nie zwalniał. Walemark skompletował dublet po akcji lewą stroną, w której ważne role odegrali Luis Palma i Michał Gurgul. Zespół z Poznania imponował płynnością, dynamiką i pomysłowością, a kolejne ataki rozbijały szwajcarską defensywę bez większego oporu.
Siła zespołu i efektowne akcje
Jednym z najbardziej widowiskowych momentów pierwszej połowy była czwarta bramka, ponownie poprzedzona sprytnie rozegranym stałym fragmentem. W tej akcji pokazali się Luis Palma, Joel Pereira i Antoni Kozubal, a całość skutecznie zamknął Mateusz Skrzypczak. Dla obrońcy był to pierwszy gol w europejskich pucharach.
Jeszcze przed przerwą do siatki trafił także Murawski, a Lech schodził do szatni z ogromną przewagą. Co istotne, gospodarze nie ograniczyli się do kontrolowania wyniku po zmianie stron. Już chwilę po wznowieniu gry padł kolejny gol, tym razem po akcji Filipa Hakansa i pechowej interwencji Jana Bamerta.
FC Thun próbowało odpowiedzieć i nawet umieściło piłkę w bramce Lecha, ale po wideoweryfikacji trafienie nie zostało uznane z powodu spalonego. To tylko podkreśliło, jak trudny był to wieczór dla mistrza Szwajcarii.
Historyczny wynik i niemal pewny awans
Lech do końca zachował głód gry. Siódmego gola dołożył Robert Gumny, który po znakomitym podaniu Michała Gurgula wykończył akcję efektownym lobem. Później poznanianie spokojnie kontrolowali przebieg spotkania, nie dopuszczając do żadnego zwrotu akcji.
Tak wysoka wygrana stawia Lecha w znakomitej sytuacji przed rewanżem. Trudno wyobrazić sobie, by przy takiej zaliczce mistrz Polski wypuścił awans z rąk. Tym bardziej że zespół pokazał nie tylko skuteczność, ale też dużą jakość w pressingu, organizacji gry i wykańczaniu akcji.
- Lech wcześniej odpadł z eliminacji Ligi Mistrzów po rywalizacji z Aarhus.
- W eliminacjach Ligi Europy wyeliminował już KI Klaksvik.
- FC Thun to sensacyjny mistrz Szwajcarii, który zdobył tytuł jako beniaminek.
- Rewanż Lecha z FC Thun odbędzie się 27 sierpnia.
Po takim występie w Poznaniu mogą patrzeć na dalszą część europejskiej przygody z dużym optymizmem. Lech nie tylko rozbił rywala, ale zrobił to w stylu, który może budzić uznanie także poza Polską.
Nasze typy na dziś
Wyłapane przez model PredictStats — realne kursy i przewaga (value).
Lech Poznan — FC Thun
Cards Over/Under: Over 3.5 Cards
kurs1.76value+40.8%Inter Turku — FC Copenhagen
Corners Over/Under: Over 8.5 Corners
kurs1.55value+37.1%FC Nordsjaelland — FC ST. Gallen
Cards Over/Under: Over 3.5 Cards
kurs1.88value+34.3%