Lewandowski blisko gola, Chicago Fire w ćwierćfinale Leagues Cup
Robert Lewandowski był aktywny, zdobył nieuznaną bramkę i miał udział w akcji bramkowej Chicago Fire. Jego zespół wywalczył awans do ćwierćfinału Leagues Cup.

Robert Lewandowski utrzymuje wysoką formę, a Chicago Fire wykorzystuje jego rosnący wpływ na grę. W starciu z Cruz Azul Polak znów był jedną z centralnych postaci ofensywy, choć tym razem z gola cieszył się tylko przez moment. Ostatecznie amerykański zespół dopiął jednak swego i zameldował się w ćwierćfinale Leagues Cup.
Ważny mecz dla Chicago Fire
Stawka tego spotkania była dla Chicago Fire bardzo duża. Gra toczyła się nie tylko o awans w samym Leagues Cup, ale też o pozostanie w walce o miejsce w Lidze Mistrzów CONCACAF. Awans do ćwierćfinału sprawił, że drużyna weszła w decydującą fazę rywalizacji o jeden z czołowych lokat w tych amerykańsko-meksykańskich rozgrywkach.
W takim meczu naturalnie wiele uwagi skupiało się na Lewandowskim. Napastnik wyszedł w podstawowym składzie i od początku był szukany przez partnerów, zwłaszcza po dośrodkowaniach i stałych fragmentach gry. Już na starcie próbował zagrozić bramce rywali po uderzeniu głową, ale interweniował Kevin Mier.
Lewandowski aktywny, ale pod stałą presją rywali
W pierwszej połowie Chicago często próbowało uruchamiać Polaka w polu karnym. Jedna z najlepszych okazji przyszła po dośrodkowaniu Antona Saletrosa, gdy Lewandowski wyskoczył wysoko i oddał mocny strzał głową, jednak piłka minęła słupek. Wcześniej i później napastnik musiał też radzić sobie z twardą grą obrońców Cruz Azul.
Rywalom zdarzało się zatrzymywać go dość ostro. W jednej z sytuacji Lewandowski został uderzony przez kryjącego go przeciwnika, a arbiter sięgnął po żółtą kartkę. Mimo tego Polak pozostawał pod grą, dobrze przyjmował piłkę i próbował robić miejsce kolegom. Do przerwy zanotował między innymi celne podania i jedno kluczowe zagranie, a jego występ był wyraźnie zauważalny.
Piękny gol i szybkie rozczarowanie
Na początku drugiej połowy wydawało się, że Lewandowski dopiął swego. Po kolejnym dośrodkowaniu znakomicie wyskoczył do piłki i skierował ją do siatki. Radość trwała jednak krótko. Sędzia dopatrzył się przewinienia Polaka na Willerze Ditcie i nie uznał trafienia.
To była jedna z kluczowych scen meczu, bo akcja pokazała zarówno skuteczność Lewandowskiego w powietrzu, jak i to, jak cienka bywa granica między golem a faulem w walce o pozycję. Powtórki nie rozwiały wszystkich wątpliwości, ale arbiter podtrzymał swoją decyzję.
Udział przy golu i awans Chicago Fire
Chicago nie załamało się po tej sytuacji. Po ponad godzinie gry gospodarze w końcu przeprowadzili akcję, po której objęli prowadzenie. W jej początkowej fazie uczestniczył także Lewandowski. Piłka była zagrywana w jego kierunku, ale ostatecznie trafiła do partnera, a chwilę później wykończył ją Puso Dithejane, uprzedzając samego Polaka szykującego się do strzału.
Niedługo potem Lewandowski opuścił boisko. Nie poprawił dorobku bramkowego, ale zostawił po sobie solidny występ i kilka zagrań przyspieszających akcje Chicago. Cruz Azul zdołało jeszcze doprowadzić do wyrównania po trafieniu Nicolasa Ibaneza, jednak końcówka należała do gospodarzy. Chicago Fire zadało decydujący cios w ostatniej akcji meczu i mogło świętować awans.
- Lewandowski wyszedł w podstawowym składzie Chicago Fire
- Polak zdobył bramkę, która nie została uznana
- Miał udział w akcji bramkowej gospodarzy
- Chicago Fire awansowało do ćwierćfinału Leagues Cup
Dla Lewandowskiego to kolejny występ, który potwierdza, że jest ważnym ogniwem zespołu. Nawet bez uznanego trafienia miał realny wpływ na przebieg spotkania, a Chicago Fire wciąż pozostaje w grze o bardzo istotne cele.
Nasze typy na dziś
Wyłapane przez model PredictStats — realne kursy i przewaga (value).
The New Saints — Briton Ferry
Goals Over/Under: Under 3.5 Goals
kurs1.76value+33.8%Haverfordwest County AFC — Penybont
Both Teams to Score: Under 0
kurs1.85value+29.5%Holstein Kiel — FC St. Pauli
Goals Over/Under: Over 2.5 Goals
kurs1.80value+26.0%