Premier League bez wielkich trenerów. Kto zostanie nowym liderem?
Premier League zaczyna sezon bez swoich największych trenerskich postaci. W nowym układzie najczęściej wskazuje się Mikela Artetę, ale konkurencja jest szeroka.

Premier League wchodzi w sezon, który może okazać się przełomowy nie tylko sportowo, ale i symbolicznie. Po raz pierwszy od startu rozgrywek w 1992 roku na ławkach nie zobaczymy żadnego z pięciu menedżerów, którzy przez lata definiowali ligę: sir Alexa Fergusona, Arsène’a Wengera, José Mourinho, Jürgena Kloppa i Pepa Guardioli. To otwiera pytanie, kto przejmie rolę nowego „alfa menedżera” angielskiej piłki.
Koniec epoki wielkich osobowości
Przez dekady Premier League budowała swoją tożsamość nie tylko na gwiazdach boiska, ale też na potężnych osobowościach przy linii bocznej. Ferguson i Wenger stworzyli jeden z najbardziej pamiętnych duetów w historii ligi, później do tego grona dołączył Mourinho, a następnie rywalizacja Kloppa z Guardiolą nadała rozgrywkom nowy wymiar taktyczny i emocjonalny.
Dziś ten krajobraz wygląda zupełnie inaczej. Liga wciąż pozostaje jedną z najmocniejszych i najbardziej atrakcyjnych na świecie, ale brakuje w niej trenerów o podobnym ciężarze symbolicznym. To naturalna kolej rzeczy, choć jednocześnie oznacza moment przejściowy, w którym nowe nazwiska dopiero budują swoją pozycję.
Arteta na czele nowej generacji
W tym układzie najczęściej wskazywany jest Mikel Arteta. Menedżer Arsenalu wydaje się najlepiej ustawiony, by wypełnić pustkę po największych postaciach poprzedniej epoki. Jego zespół wszedł na poziom, który pozwala myśleć o trwałym wpływie na układ sił w lidze, a sam szkoleniowiec ma już odpowiedni staż i rozpoznawalność.
Nie oznacza to jednak, że jego pozycja jest niezagrożona. Obrona tytułu w Premier League zawsze stanowi wyjątkowo trudne zadanie, zwłaszcza po sezonie, który kończy długi okres oczekiwania na sukces. W materiale źródłowym zwrócono uwagę również na kwestie fizyczne po stronie Arsenalu, co może sprawić, że początek nowych rozgrywek nie będzie dla londyńczyków idealny.
Co istotne, nawet starcie dwóch najdłużej pracujących obecnie trenerów w lidze, czyli Artety i Unaia Emery’ego, nie jest jeszcze odbierane jak klasyczne zderzenie gigantów. To dobrze pokazuje, że nowa hierarchia dopiero się tworzy.
Nowe nazwiska, nowe pytania
Lista kandydatów do odegrania głównej roli jest długa, ale przy każdym z nich pojawiają się znaki zapytania. Régis Le Bris zrobił dobre wrażenie w Sunderlandzie i należy dziś do najdłużej pracujących trenerów w Premier League, jednak trudno jeszcze traktować go jako centralną postać całych rozgrywek.
Roberto De Zerbi, który objął Tottenham, także należy do grona szkoleniowców, którzy mogą przyciągać uwagę, ale jego nowy rozdział w Londynie dopiero się zaczyna. Podobnie jest z innymi trenerami nowej fali: są interesujący, mają wyraźne pomysły, lecz potrzebują czasu, by zbudować status porównywalny z poprzednikami.
Wśród najważniejszych nazwisk pojawia się również Enzo Maresca, przedstawiony jako następca Guardioli w Manchesterze City. To trener oceniany niejednoznacznie: z jednej strony jego dorobek wygląda lepiej niż odbiór stylu gry jego zespołów, z drugiej nie brakowało głosów krytycznych wobec ostrożnego charakteru jego futbolu podczas pracy w Leicester i Chelsea.
W przypadku Arne Slota materiał podkreśla, że możliwe jest dobre wejście po wielkim poprzedniku, ale zastąpienie szkoleniowca, który przez lata definiował osobowość klubu, pozostaje jednym z najtrudniejszych zadań w futbolu.
Iraola i nieprzewidywalna liga
Ciekawym przypadkiem jest Andoni Iraola. Hiszpan zebrał dobre recenzje za pracę w Rayo Vallecano i Bournemouth, jednak przejście na poziom klubu takiego jak Liverpool oznaczałoby zupełnie inną skalę presji i zainteresowania. Nawet jeśli wcześniej imponował spokojem, nie da się z pełnym przekonaniem przewidzieć, jak poradziłby sobie w takim środowisku.
W źródle zaznaczono też problem Bournemouth z traceniem goli w końcówkach spotkań. To może wynikać z ograniczeń kadrowych, ale może też sugerować szerszy kłopot z zarządzaniem obciążeniami. Przy grze w Lidze Mistrzów taki aspekt staje się jeszcze ważniejszy.
Właśnie dlatego nadchodzący sezon zapowiada się jako jeden z najtrudniejszych do przewidzenia od lat. Premier League straciła swoich największych trenerskich gigantów, ale nie straciła napięcia. Przeciwnie — weszła w moment, w którym nowa hierarchia dopiero się rodzi. A to może być równie fascynujące, jak epoka wielkich nazwisk, które właśnie przeszły do historii.
Nasze typy na dziś
Wyłapane przez model PredictStats — realne kursy i przewaga (value).
Jamaica W — Mexico W
Both Teams to Score: Under 0
kurs1.76value+37.3%Arsenal Česká Lípa — Slavia Praha II
Goals Over/Under: Over 2.5 Goals
kurs1.68value+34.4%Liverpool — Leeds
Corners Over/Under: Over 8.5 Corners
kurs1.85value+32.7%