Transfery12 sierpnia 20263 min czytaniaWersja Angielski

Barcelona naciska na Alvareza, Atletico stawia twarde warunki

Julian Alvarez pozostaje głównym kandydatem do zastąpienia Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie. Problem w tym, że Atletico Madryt nie zamierza ułatwiać transferu do ligowego rywala.

Barcelona naciska na Alvareza, Atletico stawia twarde warunki

Poszukiwania nowego napastnika przez FC Barcelonę wciąż koncentrują się wokół jednego nazwiska. Według informacji przytoczonych przez Sport.pl, kataloński klub widzi w Julianie Alvarezie idealnego następcę Roberta Lewandowskiego, a sam piłkarz ma być zainteresowany przenosinami. Na razie najpoważniejszą przeszkodą pozostaje jednak stanowisko Atletico Madryt, które nie chce sprzedawać Argentyńczyka do krajowego konkurenta.

Alvarez priorytetem Barcelony

Wokół obsady pozycji środkowego napastnika w Barcelonie narosło już wiele spekulacji, ale z przekazanych informacji wynika, że dla klubu najważniejszy jest właśnie Alvarez. To on ma być kandydatem numer jeden do wejścia w rolę po Lewandowskim. Co istotne, na taki ruch ma naciskać Hansi Flick, który według źródła nie jest przekonany do innych opcji w takim stopniu jak do napastnika Atletico.

To sprawia, że cała sprawa nabiera jeszcze większego znaczenia. Barcelona nie szuka już tylko kolejnego nazwiska do szerokiej listy, ale zawodnika, który ma być kluczowym elementem nowego projektu ofensywnego.

Atletico nie chce rozmawiać o sprzedaży

Największy problem polega na tym, że Atletico przyjęło bardzo twardą pozycję. Klub z Madrytu nie zamierza prowadzić negocjacji na warunkach korzystnych dla Barcelony i jasno daje do zrozumienia, że nie chce osłabiać się na rzecz ligowego rywala.

Z relacji wynika, że stanowisko stołecznych działaczy jest jednoznaczne: jeśli ktoś chce pozyskać Alvareza, musi spełnić warunek zapisany w kontrakcie. Chodzi o klauzulę odejścia wynoszącą 500 milionów euro. W praktyce oznacza to zamknięcie drogi do standardowych rozmów transferowych i brak przestrzeni do szukania kompromisu przy niższej kwocie.

Według tych doniesień Alvarez nie odbył spotkania z zarządem Atletico, które mogłoby doprowadzić do zmiany stanowiska klubu. Na dziś przekaz z Madrytu pozostaje prosty: nie ma o czym rozmawiać.

Piłkarz ma chcieć odejścia

Mimo takiego oporu sprawa nie została definitywnie zamknięta. Jak podaje „Marca”, sam Alvarez nadal ma dążyć do transferu i konsultować z agentami kolejne możliwe kroki, które mogłyby pomóc przełamać impas. To ważna informacja, bo jeszcze niedawno mogło się wydawać, że temat wygasł po rozmowie zawodnika z Diego Simeone.

Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że napastnik nie porzucił planu zmiany barw. Według źródła gra w Barcelonie ma być dla niego wyjątkowo atrakcyjną perspektywą, a postawa Atletico tylko wzmacnia jego chęć odejścia.

W tle pojawia się też wątek wcześniejszych obietnic ze strony działaczy Atletico. Z przekazanych informacji wynika, że zawodnik miał usłyszeć, iż w razie prośby o transfer klub zgodzi się na jego odejście. Obecnie jednak madrycki klub nie zamierza iść w tym kierunku.

Czas działa na niekorzyść Barcelony

Cała sytuacja rozgrywa się pod presją terminarza. Barcelona ma rozpocząć sezon 23 sierpnia wyjazdowym meczem z Elche, a hiszpańskie okienko transferowe zamknie się niedługo później. Ostateczną datą rejestracji nowych piłkarzy jest 1 września.

To oznacza, że jeśli kataloński klub rzeczywiście chce doprowadzić ten transfer do końca, musi działać szybko. Problem w tym, że przy tak sztywnym stanowisku Atletico nawet determinacja samego piłkarza może nie wystarczyć.

  • FC Barcelona szuka następcy Roberta Lewandowskiego.
  • Głównym kandydatem pozostaje Julian Alvarez z Atletico Madryt.
  • Hansi Flick ma naciskać na ten transfer.
  • Atletico oczekuje spełnienia klauzuli odejścia wynoszącej 500 milionów euro.
  • Hiszpańskie kluby mogą rejestrować nowych piłkarzy do 1 września.

Na ten moment Barcelona ma jasno określony cel, Alvarez ma być zainteresowany zmianą klubu, ale o wszystkim może zdecydować nie wola stron, a nieustępliwość Atletico. To właśnie ona sprawia, że jedna z najgłośniejszych sag transferowych lata wciąż pozostaje bez finału.

Źródło:Sport.pl
fc barcelonaatletico madrytjulian alvarezrobert lewandowskihansi flickdiego simeonemarcatransfery

Nasze typy na dziś

Wyłapane przez model PredictStats — realne kursy i przewaga (value).

Zobacz wszystkie typy