Transfery25 sierpnia 20263 min czytaniaWersja Angielski

Chelsea Xabiego Alonso daje sygnały, ale problem w bramce trwa

Nowa Chelsea Xabiego Alonso potrafiła zachwycić w ofensywie, ale nie zniknęły stare problemy. Największy znak zapytania nadal dotyczy pozycji bramkarza.

Chelsea Xabiego Alonso daje sygnały, ale problem w bramce trwa

Chelsea rozpoczęła pracę pod wodzą Xabiego Alonso od zwycięstwa nad Fulham, a pierwsze sygnały są na tyle obiecujące, że na Stamford Bridge można mówić o ostrożnym optymizmie. Zespół pokazał dużą jakość w ataku i momentami grał bardzo efektownie, ale jednocześnie nie zniknęły mankamenty, które od dawna budzą niepokój. Największy z nich pozostaje ten sam: obsada bramki.

Nowy trener, nowa dynamika

Występ Chelsea pokazał wyraźnie, że Alonso chce prowadzić drużynę w innym kierunku niż Enzo Maresca. Zamiast stawiać przede wszystkim na kontrolę i cierpliwe zarządzanie meczem, nowy szkoleniowiec preferuje szybsze przejścia, intensywność i wykorzystywanie momentów po odbiorze. To było widać szczególnie w grze ofensywnej, która sprawiała wrażenie bardziej bezpośredniej i odważnej.

Taki styl może podobać się kibicom, bo daje widowisko i tworzy sytuacje pod bramką rywala. Jednocześnie niesie też ryzyko. Chelsea momentami grała bardzo otwarcie, a spotkanie miało fragmenty chaotyczne, rozciągnięte i trudne do pełnej kontroli. Na początku pracy nowego trenera to nie musi być problemem, bo równie ważne jak wynik jest wdrażanie zasad i budowanie automatyzmów. Jeśli jednak londyńczycy chcą realnie liczyć się w czołówce, z czasem będą potrzebowali większej stabilności.

Ofensywa daje nadzieję

Najwięcej dobrego można powiedzieć o grze Chelsea w ostatniej tercji boiska. Cole Palmer był zamieszany we wszystkie gole zespołu, a nowo uformowana linia ataku dała podstawy, by sądzić, że ta drużyna może regularnie stwarzać zagrożenie. Widać było zalążki porozumienia między zawodnikami ofensywnymi, a to dla Alonso bardzo cenna wiadomość na starcie pracy.

Szybko dał o sobie znać João Pedro, który błyskawicznie otworzył wynik i potwierdził dobrą dyspozycję z okresu przygotowawczego. Ważną rolę odegrał też Morgan Rogers, który zdobył swoją pierwszą bramkę dla Chelsea. Przy jednej z akcji ofensywnych cała trójka z przodu pokazała, jak duży potencjał drzemie w tym zestawieniu.

  • Cole Palmer uczestniczył we wszystkich golach Chelsea
  • João Pedro zdobył bramkę już na samym początku meczu
  • Morgan Rogers strzelił swojego pierwszego gola dla Chelsea

To właśnie atak może kupić Alonso czas potrzebny na spokojne wdrażanie własnych zasad. Jeśli Chelsea będzie regularnie groźna pod bramką rywali, łatwiej będzie przetrwać okres, w którym reszta układanki jeszcze nie funkcjonuje idealnie.

Środek pola i bramka wciąż do poprawy

Znacznie mniej przekonująco Chelsea wyglądała w środku pola i w defensywie. Alonso zestawił w centrum Roméo Lavię i Reece’a Jamesa, choć ten duet wcześniej nie tworzył pary środkowych pomocników. Nie był to wybór w pełni swobodny, bo Moisés Caicedo został pominięty z ostrożności, a Enzo Fernández wszedł dopiero w drugiej części spotkania, gdy w tle pozostaje zainteresowanie ze strony Manchesteru City.

Ten eksperyment nie dał pełnej kontroli. Były długie fragmenty, w których Fulham potrafiło przejąć środek pola i narzucić własne warunki. To ważna wskazówka dla sztabu, bo właśnie w tej strefie Chelsea musi znaleźć lepszy balans między energią a zabezpieczeniem przestrzeni.

Najpoważniejszy problem pozostaje jednak w bramce. Robert Sánchez znów nie rozwiał wątpliwości, a sam fakt, że klub nie zdecydował się na zmianę na tej pozycji, nadal może dziwić. Fulham miało sytuacje, które mogły mocno skomplikować debiut Alonso, a Chelsea po raz kolejny pokazała, że przy większej presji potrafi wyglądać niepewnie. To temat, który wraca od lat i wciąż nie został rozwiązany.

Są argumenty za optymizmem, ale bez gwarancji

Debiut nowego trenera przyniósł zwycięstwo i kilka naprawdę zachęcających obrazków. Chelsea była groźna, dynamiczna i momentami bardzo przyjemna do oglądania. Dobrze zaprezentował się także Josh Acheampong, a interesujący był również sposób, w jaki zawodnicy pojawiali się w nietypowych sektorach boiska, co jest jednym z elementów podejścia Alonso.

Z drugiej strony ten zespół nadal jest w budowie. Widać, że nowe zasady potrzebują czasu, a bez poprawy w bramce i większej kontroli w środku pola trudno będzie myśleć o długiej, równej serii. Na razie Chelsea dała jednak to, czego potrzebowała najbardziej: sygnał, że pod wodzą Alonso może być zespołem nie tylko skutecznym, ale też zwyczajnie ekscytującym.

chelseaxabi alonsofulhamcole palmerjoão pedromorgan rogersrobert sánchezpremier league

Nasze typy na dziś

Wyłapane przez model PredictStats — realne kursy i przewaga (value).

Zobacz wszystkie typyNajbliższy mecz: Chelsea: ChelseaBrighton