Transfery8 września 20262 min czytaniaWersja Angielski

Transfer Mateusza Musiałowskiego stanął w miejscu

Mateusz Musiałowski miał zostać wypożyczony z Omonii Nikozja do ligowego rywala. Na ten moment ruch został jednak zablokowany przez samego zawodnika.

Transfer Mateusza Musiałowskiego stanął w miejscu

Mateusz Musiałowski znalazł się w trudnym położeniu w Omonii Nikozja. Polski pomocnik, określany w mediach mianem „polskiego Messiego”, nie przebił się do składu mistrza Cypru i wszystko wskazywało na to, że najbliższe miesiące spędzi na wypożyczeniu. Choć Omonia porozumiała się już z Olympiakosem Nikozja, transfer na razie nie dojdzie do skutku z powodu decyzji samego piłkarza.

Wypożyczenie było blisko

Cypryjskie media informowały, że Omonia chciała wysłać Musiałowskiego do innego klubu, by ten mógł liczyć na regularne występy. Kierunek był konkretny: Olympiakos Nikozja, czyli zespół, który w poprzednim sezonie zajął jedenaste miejsce w lidze cypryjskiej.

Jak podawały serwisy kerkida.net i balla.com.cy, oba kluby uzgodniły już szczegóły wypożyczenia. Mimo to sprawa utknęła. Według tych doniesień to właśnie Musiałowski nie zaakceptował tego rozwiązania i negatywnie ocenił możliwość przenosin do Olympiakosu. W efekcie porozumienie zostało wstrzymane.

Nie oznacza to jeszcze definitywnego końca tematu. Źródła z Cypru zaznaczają, że zmiana klubu przez Polaka wciąż nie jest wykluczona, ale na ten moment sytuacja pozostaje zawieszona.

Trudny moment w Omonii Nikozja

Musiałowski jest obecnie w ostatnim roku kontraktu z Omonią, który obowiązuje do czerwca przyszłego roku. Jednocześnie jego pozycja w zespole jest bardzo słaba. W trwającym sezonie nie zanotował ani jednego występu dla mistrza Cypru i został całkowicie pominięty w drużynie.

To o tyle istotne, że wypożyczenie miało być dla niego szansą na odbudowę i zebranie minut w seniorskiej piłce. Według wyliczeń przytoczonych przez Wojciecha Górskiego z weszlo.com, 22-latek rozegrał dotąd 16 meczów w seniorskiej piłce, z czego 15 w barwach Omonii.

Od Liverpoolu do niepewnej przyszłości

Nazwisko Musiałowskiego od lat budzi zainteresowanie. W sierpniu 2020 roku trafił z UKS SMS Łódź do akademii Liverpoolu, a po czterech latach przeniósł się do Omonii Nikozja. Wokół jego talentu długo narastały duże oczekiwania, ale dotąd nie przełożyły się one na stabilną pozycję w seniorskiej piłce.

W tle pozostaje także temat ewentualnego powrotu do kraju. Z informacji przytoczonych w źródle wynika, że mimo zainteresowania ze strony klubów Ekstraklasy, Musiałowski i jego rodzina nie chcą wracać do Polski.

Wokół talentu wciąż jest wiele pytań

O potencjale Musiałowskiego pozytywnie wypowiadał się Mariusz Stępiński, były napastnik Omonii Nikozja, który zwracał uwagę na jego wyjątkowe wyszkolenie techniczne i przekonywał, że w karierze zawodnika potrzebny jest mocny impuls.

Z kolei Cezary Kucharski w rozmowie z weszlo.com opowiadał o kontakcie z otoczeniem piłkarza i sugerował, że oczekiwania wobec dalszego rozwoju kariery były bardzo wysokie.

Na dziś najważniejszy pozostaje jednak jeden fakt: planowane wypożyczenie do Olympiakosu Nikozja zostało zatrzymane. Dla Musiałowskiego to kolejny moment, w którym trzeba będzie podjąć decyzję o najbliższej przyszłości i znaleźć rozwiązanie pozwalające wrócić na boisko.

Źródło:Sport.pl
mateusz musiałowskiomonia nikozjaolympiakos nikozjatransferycyprliverpoolekstraklasa

Nasze typy na dziś

Wyłapane przez model PredictStats — realne kursy i przewaga (value).

Zobacz wszystkie typyNajbliższy mecz: Omonia Nicosia: Omonia NicosiaApollon Limassol