Barcelona rozbiła Feyenoord na otwarcie Ligi Mistrzów
FC Barcelona nie zwalnia tempa. Drużyna Hansiego Flicka wysoko ograła Feyenoord Rotterdam i udanie weszła w nową edycję Ligi Mistrzów.

FC Barcelona potwierdziła, że znakomity początek sezonu nie jest przypadkiem. Drużyna prowadzona przez Hansiego Flicka udanie rozpoczęła zmagania w fazie ligowej Ligi Mistrzów, pewnie pokonując Feyenoord Rotterdam 5:1. Katalończycy od pierwszych minut narzucili własne warunki i po raz kolejny pokazali dużą siłę w ofensywie.
Mocne wejście Barcelony
Przed pierwszym występem w Lidze Mistrzów nastroje wokół Barcelony były bardzo dobre. Zespół miał za sobą komplet zwycięstw w lidze, imponował skutecznością i tracił niewiele bramek. Spotkanie z Feyenoordem miało być testem, czy ta forma przełoży się także na europejskie rozgrywki. Odpowiedź przyszła bardzo szybko.
Już na początku gospodarze objęli prowadzenie po efektownej akcji Raphinhi, któremu asystował Lamine Yamal. Barcelona od razu przejęła kontrolę nad meczem, długo utrzymywała się przy piłce i regularnie stwarzała zagrożenie pod bramką rywali. Feyenoord próbował odpowiadać, ale przez większą część pierwszej połowy musiał skupiać się na defensywie.
Drugie trafienie dla gospodarzy było ozdobą tej części spotkania. Karim Adeyemi popisał się precyzyjnym, technicznym uderzeniem, po którym piłka wpadła do siatki tuż przy słupku. Barcelona schodziła na przerwę z wyraźną przewagą i pełną kontrolą nad wydarzeniami na boisku.
Raphinha i Yamal nadawali ton
Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. Barcelona nadal była stroną dominującą, a Feyenoord miał duże problemy z zatrzymaniem szybkich i pomysłowych akcji gospodarzy. Trzeciego gola zdobył ponownie Raphinha, tym razem po znakomitym podaniu Pedriego.
Goście na moment mogli uwierzyć, że wrócą do gry, gdy piłka znalazła się w siatce po akcji Nacho Ferriego. Ostatecznie trafienie nie zostało jednak uznane po analizie VAR. To był ważny moment, bo zamiast kontaktowego gola Feyenoord nadal musiał gonić wynik bez żadnej nagrody za swoje starania.
W końcówce Barcelona dołożyła kolejne ciosy. Lamine Yamal wykorzystał rzut wolny, a później asystował przy trafieniu Gabriela Jesusa. Między tymi golami Feyenoord zdołał zdobyć honorową bramkę po akcji Goncalo Borgesa i wykończeniu Sema Steijna, ale nie miało to już wpływu na końcowy obraz spotkania.
Flick ma powody do zadowolenia
Dla Barcelony to kolejny sygnał, że zespół wszedł w sezon na bardzo wysokim poziomie. Katalończycy nie tylko wygrywają, ale robią to w przekonującym stylu, regularnie zdobywając wiele bramek. Mecz z Feyenoordem był tego następnym potwierdzeniem.
Na uwagę zasługuje także szeroki wkład ofensywy. Na listę strzelców wpisali się Raphinha, Karim Adeyemi, Lamine Yamal i Gabriel Jesus, a kilka innych akcji również pokazało, jak wiele jakości Barcelona ma w ataku. Zespół Flicka wygląda na dobrze zorganizowany, pewny siebie i skuteczny w kluczowych momentach.
Feyenoord przyjechał do stolicy Katalonii osłabiony brakiem kontuzjowanego Jakuba Modera, ale nawet biorąc to pod uwagę, różnica klas była wyraźna. Barcelona była szybsza, dokładniejsza i znacznie bardziej konkretna pod bramką przeciwnika.
Świetna seria Barcelony trwa
Wygrana z Feyenoordem oznacza, że Barcelona zanotowała piąte kolejne zwycięstwo w sezonie 2026/27, licząc wszystkie rozgrywki. To bardzo mocne otwarcie kampanii i jasny sygnał dla rywali, że zespół Hansiego Flicka chce odgrywać ważną rolę nie tylko w lidze, ale również w Europie.
Kibice na Camp Nou mają powody do optymizmu, bo ich drużyna nie tylko punktuje, lecz także robi to w efektownym stylu. Jeśli Barcelona utrzyma taką dynamikę, kolejne tygodnie mogą przynieść jeszcze więcej powodów do zadowolenia.
Nasze typy na dziś
Wyłapane przez model PredictStats — realne kursy i przewaga (value).
Al Ain — Al-Wasl FC
Corners Over/Under: Over 9.5 Corners
kurs1.76value+36.9%Estrela — SC Braga
Cards Over/Under: Over 3.5 Cards
kurs1.51value+34.2%Manchester United — Sabah FA
Goals Over/Under: Under 4.5 Goals
kurs1.65value+28.7%