Transfery10 sierpnia 20262 min czytaniaWersja Angielski

Real ma problem Mourinho. Rodri miał być kluczowy

Według hiszpańskich mediów Real Madryt może odczuć fiasko starań o Rodriego. To właśnie on miał być brakującym ogniwem w układance Jose Mourinho.

Real ma problem Mourinho. Rodri miał być kluczowy

Real Madryt wchodzi w sezon 2026/27 z ogromnymi ambicjami i równie dużą presją. Po jednej z najsłabszych kampanii od lat klub chce wrócić na szczyt w Hiszpanii i Europie, dlatego przeprowadził szeroko zakrojoną przebudowę kadry. Mimo to, jak wskazują hiszpańskie media, w zespole Jose Mourinho może brakować jednego kluczowego elementu. Chodzi o Rodriego, który miał nadać drużynie odpowiednią równowagę.

Wysokie cele i szeroka przebudowa kadry

W Madrycie nikt nie ukrywa, że celem na nowy sezon jest walka o najważniejsze trofea. Real chce odbić sobie poprzednie rozczarowania i dlatego sięgnął po kilku nowych piłkarzy. Do klubu trafili Yan Diomande, Marc Cucurella, Bernardo Silva oraz Denzel Dumfries.

Na papierze wygląda to jak mocne wzmocnienie składu, zwłaszcza jeśli spojrzeć na potencjał ofensywny drużyny. Według Alberta Ortegi z El Confidencial to jednak nie musi wystarczyć, by spełnić oczekiwania kibiców i zbudować zespół zdolny do regularnego dominowania rywali.

Rodri miał być brakującym ogniwem

Zdaniem hiszpańskiego dziennikarza właśnie Rodri był piłkarzem, który mógł domknąć tę układankę. Real zabiegał o sprowadzenie zawodnika Manchesteru City, ale wiele wskazuje na to, że rywalizację o jego podpis wygra FC Barcelona, choć sprawa nie została jeszcze formalnie zamknięta.

Problem dla Mourinho ma być bardzo konkretny. Bez takiego profilu pomocnika Real może mieć trudności ze stworzeniem płynnego połączenia między drugą linią a atakiem. A to z kolei może ograniczyć wykorzystanie jakości, którą madrycki zespół ma z przodu.

W tej ocenie nie chodzi o brak gwiazd, lecz o brak odpowiedniego spoiwa. Rodri miał pełnić rolę zawodnika, który porządkuje grę i pozwala lepiej uruchamiać ofensywę. Jeśli rzeczywiście trafi do Barcelony, Real zostanie z bardzo mocnym atakiem, ale bez piłkarza, który naturalnie scalałby poszczególne formacje.

Mourinho musi znaleźć balans

Według El Confidencial największe ryzyko polega na tym, że drużyna może zostać podzielona na dwie części: środek pola i atak. W takim układzie ciężar kreowania gry spadłby przede wszystkim na Ardę Gulera i Bernardo Silvę, podczas gdy z przodu czekaliby zawodnicy o ogromnym potencjale, tacy jak Kylian Mbappe, Vinicius, Endrick czy Diomande.

To właśnie znalezienie równowagi ma być jednym z najważniejszych zadań Mourinho na starcie jego drugiej kadencji w Realu. Portugalczyk wraca do klubu, który prowadził już w latach 2010-2013. W tamtym okresie sięgnął z madryckim zespołem po mistrzostwo, Puchar i Superpuchar Hiszpanii, ale nie zdobył trofeum Ligi Mistrzów.

Poprzedni sezon jako ostrzeżenie

W materiale zwrócono też uwagę, że problem z odpowiednim wykorzystaniem jakości piłkarzy nie pojawił się nagle. Już w poprzednim sezonie Real dysponował wieloma gwiazdami, jednak ani Xabi Alonso, ani Alvaro Arbeloa nie potrafili zbudować właściwej współpracy między nimi. Efekt był taki, że zespół nie sięgnął po żadne trofea.

Dlatego obecna sytuacja jest dla Mourinho tak wymagająca. Samo zgromadzenie znanych nazwisk nie gwarantuje sukcesu. Jeśli Real rzeczywiście nie pozyska Rodriego, trener będzie musiał znaleźć inne rozwiązanie, by środek pola nie odstawał od siły ataku. W przeciwnym razie nawet bardzo efektowna ofensywa może nie wystarczyć do realizacji największych celów.

Źródło:Sport.pl
real madrytjose mourinhorodrifc barcelonabernardo silvaarda gulerel confidencialtransfery

Nasze typy na dziś

Wyłapane przez model PredictStats — realne kursy i przewaga (value).

Zobacz wszystkie typyNajbliższy mecz: Manchester City: Manchester CityBournemouth